niedziela, 31 maja 2015

Rekord pobity, nie ma się czym chwalić, a na nic lepszego się nie zanosi.



Wstyd i hańba, żeby pisać po dwumiesięcznej przerwie – nawet nie będę próbował szukać wymówek (chercher une excuse) na ten niechlubny rekord... Dużo się ostatnio dzieje, nawet więcej niż kilka miesięcy temu i pewnie o tym jeszcze napiszę w innym kontekście, ale na razie (pour l’instant) biorę na siebie odpowiedzialność (j’assume1 la responsabilité) za kolejną przerwę w pisaniu. A skoro jak wiadomo ‘Qui s’excuse, s’accuse’ (‘Kto się usprawiedliwia, ten się obwinia’), to czuję się winny (coupable) jak cholera... Z drugiej strony ominęło nas mówienie o wyborach, głosowaniach i im podobnych zajęciach każdego szanującego się obywatela, zatroskanego losem kraju i współcierpiących, więc nie ma tego złego, co by na gorsze nie wyszło, jak mawiali starożytni.

I niby człowiek już lekko po trzydziestce, a i tak nie wie, kim będzie jak dorośnie. I ja tak chyba mam. Coś bym zmienił, najlepiej żeby się specjalnie nie przepracowywać, ale żeby dobrze płacili. I żeby nie było nadgodzin (heures supplémentaires). I najlepiej żeby jako samochód służbowy (voiture de fonction) dawali Audi Q7, może być nawet roczne, nie będę wybrzydzał. I żebym mógł pracować zdalnie, tak nie częściej niż 2-3 razy w tygodniu. No i żeby praca dawała satysfakcję i pozwalała mi rozwijać się zawodowo i personalnie (m’enrichir professionnellement et personnellement). No i benefity, też nie mogą być byle jakie. I... wspominałem już o Q7?

I tak się zastanawiam, bo zastanawiać się lubię i robię to chętnie, dlaczego tak ciężko znaleźć coś odpowiadającego moim założeniom. Chyba rzeczywiście w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem. A poniedziałek już szczerzy zębiska... Ech... 
 


1 w przypadku assumer trzeba uważać na paskudnie zdradliwą kalkę z angielskiego, gdzie ‘assume’ ma także, a może przede wszystkim znaczenie ‘przypuszczać’, które po francusku oddamy za pomocą czasownika présumer.

4 komentarze:

  1. Ja na Twoim miejscu juz dawno bym sie ze wstydu spaliła :P
    Ps dobrze Cię widzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się właśnie dzieje, a poprawy ni widu, ni słychu :)
      Dzięki, Ciebie również dobrze widzieć / czytać :)

      Usuń
  2. Pomimo hańbiącego braku systematyczności (znam ten ból) zaglądałam, zaglądam i zaglądać będę.
    Dzisiaj nagle, niczym prezent na Dzień Dziecka pojawił się wpis!
    Technicznie wczoraj, ale to wcale nie umniejsza mojej radości :)
    Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie motywuje bardziej do pisania niż takie komentarze :) Bardzo dziękuję i równie bardzo pozdrawiam!

      Usuń