niedziela, 24 sierpnia 2014

Dużo wody i wielka culpa



I nawet wiadomo czyja... Trudno się nie zgodzić, na blogu cisza, zupełnie jakby ktoś zapytał co się stało z pieniędzmi z OFE. Nie, żebym chciał, by była to woda na młyn którejkolwiek z ekip politykujących, jest mi bowiem z tego powodu bardzo wszystko jedno i niespecjalnie mnie interesuje kto nie wypłaci mi emerytury. Tyle tylko, że ja się poczuwam. Przede wszystkim do przeproszenia za zaistniałą sytuację, zwłaszcza tych z Was, którzy zaglądają tu regularnie. Zatem je vous présente mes plus plates excuses1 i piszę to zupełnie szczerze.

A skoro o wodzie na młyn mowa, to we francuskim powiemy ‘Apporter de l’eau au moulin de quelqu’un’, czyli w wolnym tłumaczeniu: dostarczyć komuś niechcący argumentów. Jednak nawet jeśli komuś ich przez przypadek (par hasard) dostarczymy, to nie ma co przecież robić burzy w szklance wody (une tempête dans un verre d’eau), nawet jeśli będzie to kropla, która przepełni czarę (la goutte d’eau qui fait déborder le vase2). Wszakże najgorsze co można zrobić to wylać dziecko z kąpielą (jeter le bébé avec l’eau de bain) – w końcu nawet, gdy jesteśmy jak ogień i woda (comme l’eau et le feu), to i tak w głębi duszy wszyscy jesteśmy do siebie podobni jak dwie krople wody (se rassembler comme deux gouttes d’eau). A i tak cicha woda brzegi rwie (il n’est pire eau que l’eau qui dort).



Powodzenia życzę Wam i sobie, przyda się pewnie na poniedziałkowy spleen. Tak, jak ta piosenka, mam nadzieję ;) 
 
1 szukałem etymologii tego ‘plates’ – niewykluczone, że może pochodzić pośrednio od ‘se mettre à plat ventre devant quelqu’un’, czyli ukorzyć się przed kimś. Tym niemniej, pojawiają się również głosy, że dzisiaj plates excuses mogą mieć wydźwięk nieco ironiczny, co niespecjalnie by mnie dziwiło...
2 zarówno verre, jak i vase są rodzaju męskiego; szczególnie zdradliwa jest verre, bo i o kontekst sytuacyjny jakby łatwiej