niedziela, 22 września 2013

Samochody



Z całą pewnością samochody mają duszę. Szczególnie te starsze, które niejedno widziały i niejednego woziły. I w których próżno szukać elektronicznych udogodnień, które tak dobrze znamy, w rodzaju czujnika deszczu (capteur de pluie) czy zmierzchu (capteur de luminosité). Jest za to wytrzymałość, która nie kłania się nawet polskim drogom, jest siła i swego rodzaju surowe piękno, które odróżnia zabytkową Wołgę od nowego Hyundaia.

Nie, żebym nie lubił współczesnych samochodów , ale większość z nich jest jak odlana z jednej sztancy i nie jest w stanie wybić się z masy im podobnych aut. I trudno mi pomyśleć, że za 30 lat w muzeum motoryzacji zobaczę Kię Ceed – dużo łatwiej przychodzi mi za to wyobrazić tam sobie jakieś Audi, Mercedesa czy BMW... Inna sprawa, że mam dość specyficzny gust motoryzacyjny i szczególnie upodobałem sobie dzieła sąsiadów zza zachodniej granicy, ale jak to mówią: O gustach [i kolorach] się nie dyskutuje (Des goûts et des couleurs, on ne discute pas).

©Monsieur Jaba
  
Z drugiej strony dzisiejsze auta mają naprawdę sporo do zaoferowania – począwszy od wielkiej mocy (puissance), inteligentnego  zawieszenia i dziesiątek systemów wspomagających (systèmes d’assistance), a skończywszy na wnętrzach wykończonych drogą skórą (tutaj uwaga: w tym kontekście skóra to cuir, a nie peau), klimatyzowanych siedzeniach (sièges climatisés) i wspaniałym nagłośnieniu (système audio).

Można się w tym zagubić, ale kiedyś i tak przyjdzie myśl o kupnie nowego auta. I nadejdzie w końcu ten moment, kiedy dobierzemy wszystkie (nie)potrzebne opcje, dodatki i udogodnienia, zdecydujemy się na kolor lakieru i felgi, pomarudzimy przy odcieniach tapicerki i dorzucimy gadżeciarskie dodatki.

I będziemy gotowi.

I zobaczymy cenę końcową.

I zamkniemy konfigurator na stronie dealera.




PS. Zdjęcie zrobiłem w Muzeum Motoryzacji Topacz (Ania L. – dzięki za info!), z całą stanowczością polecam i popieram, bo idea nie dość, że słuszna, to i ciekawa, i przyjemna. Na niedzielne popołudnie w okolicach Wrocławia jak znalazł.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz